• English
  • Polski

Blog

bookkeeping-615384_1920 (1)

Podatki w najmie

To będzie krótki artykuł o podstawowych zasadach rozliczania podatków z najmu. Nie jestem księgową, ani pracownikiem skarbówki za to jestem pośredniczką i opierając się na doświadczeniach własnych oraz klientów chce podzielić się z wami moją wiedzą w tej materii. Piszę ten artykuł chyba też trochę dla siebie, aby móc łatwo przekazać temat podatków moim klientom. Nie znajdziecie w tym artykule zawiłych interpretacji podatkowych, rozbudowanych wyliczeń, nie będę także żonglować paragrafami, ale spróbuję w prosty i przystępny sposób przybliżyć wam podstawowe zasady opodatkowania najmu w Polsce.

Mamy 2 źródła uzyskiwania przychodów z najmu (art.10 ust o PIT )

  • najem, zwany prywatnym
  • najem prowadzony w ramach działalności gospodarczej

Najem prywatny można rozliczać:

  1. Ryczałtem 8,5% i 12,5% powyżej 100000,00 zł od przychodu.
  2. Na zasadach ogólnych czyli wg skali podatkowej 18% i 32% od dochodu.

Najem w ramach działalności gospodarczej

  1. Na zasadach ogólnych 18% i 32% od dochodu
  2. Podatkiem liniowym 19% od dochodu
  3. Przy czym jak zauważyliście przy działalności gospodarczej nie ma ryczałtu.

Kiedy bardziej opłaca się nam najem prywatny, a kiedy działalność gospodarcza? Albo w którym momencie fiskus uzna, że nasz najem np. przy większej ilości mieszkań zaliczyć już należy jako działalność gospodarczą? Niestety temat nie jest jednoznaczny, przepisy momentami wzajemnie się wykluczają, dlatego bardziej dociekliwych odsyłam do artykułu Grzegorza Grabowskiego https://wynajmistrz.pl/kiedy-najem-rozliczac-w-ramach-dzialalnosci-gospodarczej

Ja w tym artykule skupię się tylko na najmie prywatnym.

Każdorazowo formę opodatkowania można zmienić zawsze wraz z początkiem roku podatkowego lub wybrać przed pierwszym przychodem jeśli np zaczynacie wynajmować np. w środku roku i tak:

  1. Jeżeli do tej pory rozliczaliście się ryczałtem i nadal wybieracie taką formę opodatkowania to „nic” nie robicie.
  2. Jeżeli do tej pory rozliczaliście się na zasadach ogólnych i nadal wybieracie taką formę opodatkowania to „nic” nie robicie.
  3. Jeżeli rozliczaliście się ryczałtem, a teraz wybieracie zasady ogólne to w świetle nowych przepisów też nie musicie nic robić, ale ja bym złożyła oświadczenie do US o rezygnacji z ryczałtu.
  4. Jeżeli rozliczaliście się na zasadach ogólnych, a teraz chcecie rozliczać się ryczałtem to należy zgłosić ten fakt to 20 dnia miesiąca po miesiącu, w którym podatnik osiągnął przychód. Czyli jeżeli zaczynacie w styczniu to składacie zgłoszenie do 20 lutego.

Ryczałt

To dobre rozwiązanie bo proste. W swej intencji ustawodawca chciał uprościć podatnikowi rozliczenia podatku. Nie wymaga prowadzenia zestawienia przychodów i kosztów. Rozlicza się wprost 8,5% albo 12,5% od przychodu, a podatek uiszcza się do 20 dnia każdego miesiąca po miesiącu w którym nastąpił przychód.

Przychód to suma wszystkich wpływów na konto łącznie z opłatami za media jakie dostajecie od najemcy.

Istnieją interpretacje urzędów skarbowych, że jeżeli np. płatność czynszu administracyjnego i opłat dodatkowych przerzucimy na najemcę – tzn on będzie odprowadzał te opłaty bezpośrednio do operatorów to przychodem będzie tylko czynsz najmu. Tu trzeba dopytać w konkretnym US. To dobre rozwiązanie jeśli nie planujesz żadnych nakładów na nieruchomość w kolejnym roku. Wadą jest brak możliwości odliczania poniesionych kosztów.

Zasady ogólne

Rozwiązanie bardziej złożone, wymaga od nas miesięcznego monitorowania rozliczeń aby zbadać kiedy powstanie podatek. Nie mniej ta forma w moim odczuciu daje podatnikowi większe pole manewru.

Po pierwsze tu płacimy podatek od dochodu. Czyli przychód pomniejszamy o koszty, a kosztami są:

  • czynsz administracyjny
  • opłaty za media – prąd, woda, gaz, internet
  • odsetki od kredytu
  • ubezpieczenie
  • podatek od nieruchomości
  • opłata przekształceniowa
  • koszty remontów, zakupu wyposażenia
  • odpisy amortyzacyjne od 1,5%-10% rocznie

Amortyzacja

Na koniec zatrzymam się przy amortyzacji bo to temat bardzo istotny, jeśli nie wręcz kluczowy. Dzięki odpisom amortyzacyjnym możemy wygenerować “wirtualny” koszt. Na przykład mieszkanie ma wartość początkową 200000.00 zł to przy stawce amortyzacji 10% możemy “wrzucić” w koszty do 20000.00 zł rocznie. Oczywiście nie każde mieszkanie, ale o tym dalej.

Aby rozpocząć amortyzowanie na początku trzeba ustalić wartość początkową nieruchomości. Przy zakupie wartość bierzemy wprost z aktu notarialnego, przy darowiźnie lub spadku z aktu notarialnego jeśli była w nim określona wartość, a jeśli nie to pozostaje nam US lub rzeczoznawca. Jeżeli nieruchomość wybudowaliśmy sami to wartością początkową będzie koszt wytworzenia, a jeżeli nie chcemy komplikować sobie sprawy to korzystamy z amortyzacji uproszczonej i wtedy mnożymy metraż x 988 zł i w ten sposób uzyskujemy wartość początkową nieruchomości.

Pokaże na  prostym przykładzie. Nieruchomość zakupiono 20 lat temu, a cena z aktu notarialnego wynosiła 50000,00 zł to to jest nasza wartość początkowa nieruchomości. Można ją powiększyć o wszelkie udokumentowane koszty związane z zakupem lokalu np. taksa notarialna, PCC, prowizja pośrednika czy od udzielonego kredytu, a także koszty ulepszenia i materiałów budowlanych.

Ustawowe stawki amortyzacji

  • 1,5% – budynki i lokale mieszkalne – zamieszkałe krócej niż 5 lat – czyli np nowe mieszkania
  • 2,5% – budynki i lokale niemieszkalne
  • 2,5% – spółdzielcze prawa do lokalu mieszkalnego, użytkowego lub domu jednorodzinnego.

Indywidualne stawki amortyzacji

Tu jest właśnie ten moment, kiedy możemy legalnie niwelować wysokość podatku. Indywidualną stawkę amortyzować możemy ustalić:

  • dla pełnej własności czyli nie można zastosować dla “spółdzielczych praw”,
  • gdy przed zakupem nieruchomość była używana przez co najmniej 60 miesięcy,
  • jeżeli przed wprowadzeniem do ewidencji, wydatki poniesione przez podatnika na ulepszenie stanowiły co najmniej 30% wartości początkowej,

Okres amortyzacji nie może być jednak krótszy niż 10 lat, z czego wynika że maksymalna stawka wynosi 10%. W przedziale 0% – 10% sami decydujemy o ile procent rocznie chcemy dokonywać odpisów amortyzacyjnych.

Z mojej praktyki wynika, że w większości przypadków bardziej opłaca się rozliczać najem na zasadach ogólnych – właśnie z uwagi na możliwość zastosowania odpisów amortyzacyjnych. Jak widać materia nie jest jednoznaczna, zachęcam do indywidualnej analizy każdego przypadku, zawsze trzeba się zastanowić i policzyć co się nam bardziej opłaca. Oczywiście do co szczegółów odsyłam do doradców podatkowych, księgowych rozliczających najem i urzędów skarbowych.

Miało być krótko, ale jak widać w tej materii, krótko to nie znaczy szybko, mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam Wam temat podatków.

Magdalena Uszycka

 

 

Więcej
1752_GrupaPRO_Warszawa_Bytom_07%2F11 (5)

Jak sprzedać mieszkanie na trudnym rynku.

Sprzedaż tego mieszkania była dla mnie wyzwaniem.

Po pierwsze  lokalizacja.

Bytom należy do tych nielicznych miast w Polsce gdzie podaż jest wyższa od popytu, tzn. jest więcej mieszkań na rynku niż chętnych do zakupu.

Po drugie cena.

Nieruchomość była w zasadzie najdroższą ofertą w Bytomiu. Oczywiście nie bez powodu bo to mieszkanie było Perłą Bytomia! Urządzone w stylu kolonialnym z oryginalnie zachowaną stolarką drzwiową, okienną, drewnianymi deskami, z wyposażeniem najwyższej klasy, np. łazienka cała wykonana z porcelany z Bolesławca. Do tego piękna kamienica zdobiona biało-niebieską ceramiką z minorami – niestety ciągle w stanie odnawiania.

Mając taką ofertę zaczęłam drapać się po głowie jak to sprzedać i komu. Postawiłam na nowoczesny marketing czyli spacer wirtualny, social media i dom otwarty. Po analizie rynku i ustaleniu ceny wyjściowej rozpoczęłam przygotowania do sprzedaży. Zaczęłam od konsultacji z dekoratorką wnętrz Małgorzatą Kowalczyk z którą wspólnie zrobiłyśmy home staging – dosłownie potrzebne było kilka detali aby wydobyć z mieszkania to co najlepsze.

Następnie zaprosiłam do współpracy Juliusza Modelskiego, który przygotował wspaniały spacer wirtualny 3D, zdjęcia i filmy promocyjne. Na Facebooku i Instagramie ruszyła maszyna promocyjna i płatne kampanie reklamowe oraz informacje na grupach dyskusyjnych. Zainteresowanie ofertą było ogromne. Śmiało mogę powiedzieć, że ilość wejść na ofertę była rekordowa, ale prawdziwych klientów jak na lekarstwo. Zorganizowałam pierwszy dom otwarty – przez mieszkanie przewinęło się kilka osób – część pewnie z ciekawości, inni faktycznie zainteresowani, złożona została pierwsza oferta zakupu, ale tym razem jeszcze nie doszło do transakcji. Mijały tygodnie, wg danych statystycznych zainteresowanie ofertą wcale nie malało. Cały czas dostarczałam przez media społecznościowe nowe zdjęcia „smaczków” z mieszkania, na portalach internetowych oferta była dodatkowo płatnie wyróżniana, ale konkretnych klientów nie było widać. Po około 2 miesiącach, tuż po Nowym Roku postanowiłam zrobić drugi dom otwarty. Ponownie oferta wzbudziła spore zainteresowanie, pojawiała się kolejna oferta zakupu, ale i tym razem klient nie był jeszcze gotowy na zakup. Zaczęłam ze sprzedającym rozważać obniżenie ceny i wtedy pojawiło się dwóch zdecydowanych klientów. Nie mogę zdradzić ceny transakcyjnej ale w dół nie poszła.

I teraz zaczęła się dopiero właściwa przygoda sprzedażowa czyli umowa przedwstępna, kredyt i…. umowa warunkowa sprzedaży! Okazało się, że ledwie klika dni przed umową końcową władze miasta Bytomia wprowadziły w życie uchwałę o rewitalizacji czyli na specjalnych obszarach rewitalizacyjnych Miasto mogło skorzystać z prawa pierwokupu nieruchomości. Klientowi serce zadrżało, bo mogło się zdarzyć że Miasto jednak skorzysta z tego prawa i „sprzątnie” mu mieszkanie sprzed nosa. Tak jednak finalnie się nie stało, potrzebna była warunkowa umowa sprzedaży i uzyskanie specjalnego zwolnienia. Zaczął się wyścig z czasem, razem z Katarzyną Czerwiak stawałyśmy na głowie aby jak najszybciej uzyskać zaświadczenie bo decyzja kredytowa kupującej miała ograniczony czas ważności. Władze miasta okazały się przychylne i udało się sprawnie uzyskać zwolnienie. Dziś po umowie końcowej mogę powiedzieć, że sprzedaż tego mieszkanie to był zaszczyt i wspaniała przygoda. Mogłam znowu nauczyć się czegoś nowego. Dziękuję serdecznie mojemu Klientowi sprzedającemu za harmonijna współpracę, inspirację do napisania tego artykułu i ogromną przyjemność w pracy z tak piękną nieruchomością.

Magdalena Uszycka

 

Więcej

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.